Adwent na Spiszu
Słowo adwent pochodzi od łacińskiego „adventus” i oznacza przyjście.Dla starożytnych Rzymian słowo to oznaczało oficjalny przyjazd cezara. Dla chrześcijan, radosny czas przygotowania na przyjście Pana, a więc przygotowanie do Bożego Narodzenia, gdy wspomina się pierwsze przyjście Syna Bożego na ziemię.
Okres adwentu przypada późną jesienią, kiedy najkrótsze dni i najdłuższe noce zwiastują schyłek kolejnego roku słonecznego, a odrętwiała przyroda przygotowuje się do odpoczynku i zimowego snu. Adwent rozpoczyna rok kościelny i trwa od niedzieli najbliższej dnia św. Andrzeja (30.XI.) do Świąt Bożego Narodzenia.
Dawniej na Spiszu czas adwentu wpływał zasadniczo na życie codzien¬ne jego mieszkańców. Wówczas milkły śpiewy, wesołe zabawy, nie urządzano tańców. Powszechnie wstrzymywano się od spożywania mięsa i tłuszczów zwierzęcych. Wraz z nadejściem adwentu zmieniał się ubiór kobiet, przez cztery tygodnie spiskie gaździny nie zakładały paradnych strojów, głowy nakrywały chustkami w ciemnych barwach.
Starsze osoby uważały, że ziemia w czasie adwentu odpoczywa, nie powinno się naruszać jej spokoju, bo w przyszłym roku nie wyda dobrych plonów. Gazda pil¬nie strzegł tej ludowej zasady, nie wykonywał żadnych prac w polu. Wywożenie obornika należało ukończyć przed adwentem.
W okresie adwentu, podczas długich wieczorów dziewczęta oraz zamężne kobiety gromadziły się w izbie w celu wykonywania takich prac jak: przędzenie lnu, ”grymplanie” wełny, ”poranie piyrzy” czyli darcie pierza. W Niedzicy ”prucki” trzeba było ukończyć przed Świętami Bożego Narodzenia, a następnie należało ”śtyńce” rozsypać na krzyżowe drogi, gdzie dużo ludzi przechodziło, czynność ta miała zapewnić urodzaj na gęsi, kaczki na przyszły rok.
Ważna była msza odprawiana przed świtem, zwana Roratami. O piątej rano głos dzwonu przypominał poranną modlitwę, ludzie mawiali ”dzwoniom na pociorki”. Często pomimo sporej odległości ludzie gromadzili się na roratach.
W kalendarzu liturgicznym 13 grudnia oddajemy cześć św. Łucji. Ludność uważała, że Łucja ma siłę i moc jak żadna inna święta. Jest najwłaściwszą świętą do odkrywania przyszłości zwłaszcza ludzi Jeśli ktoś chciał dowiedzieć się kogo należy wystrzegać się we wsi należało rozpocząć prace nad stołkiem we św. Łucję i codziennie nad nim pracować aż do wigilii. Następnie trzeba było wziąć go ze sobą na pasterkę, popatrzeć przez otwór znajdujący się w stołku i wówczas widziało się ”strzigę” tyłem zwróconą do ołtarza, czyli tą kobietę, która miała do czynienia ze złymi mocami. Niewiele już dziś z niej zostało, jedynie powiedzenie ”święta Łucja dnia przyrzuca”. Do dziś w wielu domach obserwuje się pogodę od Łucji do Wigilii. Każdy dzień jest wyznacznikiem jednego miesiąca. Starsi powiadają ”zbiorki przysłego roku miałyby być ładne, bo na sierpień piyknie pokazuwało, cały dzień świyciyło słonecko”.
W okresie adwentu 21 grudnia przypada św. To¬masza. Spiszacy pilnie przestrzegali, aby tego dnia nie podejmować żadnych prac poza domem, a zwłaszcza unikano pracy w lesie. Mawiano: ”św. Toma siedź doma”.
A dziś okres adwentu niby ten sam, a jednak inny. Kościół bowiem poprzez liturgię tego okresu budzi w nas uczucia nadziei, tęsknoty i radosnego oczekiwania. Oczekiwanie na przyjście Jezusa jest źródłem radości i próbą ludzkich charakterów. Adwent przypomina nam, że całe nasze życie jest oczekiwaniem. Podejmujemy szereg działań ale zapominamy o bogatych tradycjach adwentowych, ponieważ zmienia się świat , wieś i my. Górę nad duchowością i szacunkiem do tradycji bierze dzikie pragnienie posiadania za wszelką cenę.
Barbara Stanek
źródło: E. Łukuś „Zwyczaje w okresie adwentu na Spiszu”
