Technologia

Technologia

Sezon pszczelarski 2012 zakończony

Zakończył się (na szczęście) kolejny sezon pszczelarski w Małopolsce. Był on skrajnie niekorzystny dla pszczół. Wiosna była chłodna i sucha, a później było nie lepiej. Z powodu suszy kwiaty nie wydzielały nektaru. Był to dziwny i przykry widok, gdy mimo upalnej, słonecznej pogody pszczoły praktycznie nie wylatywały z uli. Zawodziły kolejne pożytki, na które liczyli pszczelarze. Zawiódł rzepak, akacja i lipa. Mimo przewidywań i oczekiwań nie pojawiła się spadź iglasta. Pszczelarze zebrali niewielkie ilości miodu wielokwiatowego i w niektórych rejonach późnego miodu nawłociowego. Zbiory miodu były bardzo skromne i większość pszczelarzy już nie ma zapasów, które mogliby oferować swoim stałym klientom.

W wyniku takiego układu pogodowego rozwój pszczół był bardzo słaby. Po starcie w kwietniu i początku maja, w niektórych pasiekach rozwój osłabł już po kilku tygodniach. Gdzieniegdzie już pod koniec maja rodziny zaczęły głodować i trzeba je było podkarmiać. W lipcu wielu pszczelarzy stwierdziło znaczne osłabienie rodzin i podjęło systematyczne karmienie aż do połowy sierpnia, aby wychować pokolenie pszczół zimujących. Ci pszczelarze, którzy zaniedbali tych zabiegów mogą się spodziewać niemiłych niespodzianek wiosną, a może nawet wcześniej.

W związku z taką sytuacją dość wcześnie rozpoczęto przygotowania do zimowli. Coraz większy procent pszczelarzy do zimowego zapasu stosuje gotowe syropy Apifood i Apifortuna. Są to pasze tańsze i wygodniejsze w stosowaniu od cukru.

Pocieszająca w tym roku była sprawna realizacja przez Związki Pszczelarzy działające w Małopolsce programów wsparcia pszczelarstwa za pośrednictwem ARR. Pszczelarze otrzymali częściowe dopłaty do zakupu leków przeciw warrozie, matek i odkładów, przyczep do przewozu pszczół i innego sprzętu pszczelarskiego. Ten ostatni program od 2 lat pomaga wielu pszczelarzom wyposażyć swoje pasieki w nowoczesny, a zarazem zgodny z wymaganiami weterynaryjnymi sprzęt do pozyskiwania miodu, wosku i pyłku.

Programem wsparcia w pierwszej połowie roku objęte było także szkolenie pszczelarzy. Związki organizowały kursy, konferencje, szkolenia i wycieczki pszczelarskie, które niezmiennie cieszą się dużym zainteresowaniem pszczelarzy.

W Polskim Związku Pszczelarzy rozpoczęto już konsultacje w sprawie zakresu pomocy dla pszczelarstwa po roku 2013. Mamy nadzieje, że programy wsparcia pszczelarstwa po roku 2013 będą nie tylko kontynuowane, ale także rozszerzane.

Sytuacja zdrowotna pszczół ciągle nie jest dobra. Corocznie straty zimowe są w wielu pasiekach znacznie wyższe od przyjętych za dopuszczalne 10-15%. Winowajcą jest tu głównie warroza i wirusy oraz nosemoza. Nasila się epidemia zgnilca. Wg badań przeprowadzonych w ub. roku przez Instytut Weterynaryjny w Puławach 70-90% rodzin w naszych pasiekach jest w stopniu silnym lub bardzo silnym porażona przez bakterie zgnilca amerykańskiego. Nie oznacza to automatycznie wybuchu choroby, ale świadczy o wielkich zaniedbaniach, w niektórych pasiekach. Tak silne rozpowszechnienie zgnilca w naszym województwie spowodowane jest zapewne także dużą koncentracją uli, których mamy ponad 6 na 1 km2, czyli 2 razy więcej niż średnio Polsce. Błądzenie pszczół i rabunki, jakie nasilają się w roku ubogim w pożytki, takim jak bieżący, będzie sprzyjać niestety dalszemu rozpowszechnieniu zgnilca. Za to rozwój warrozy jak sądzę był w tym roku słabszy, gdyż czerwienie w wielu rodzinach było słabe, a nawet dochodziło do przerw w czerwieniu w rodzinach głodujących.

 Jan Ślósarz